destrukcja


Chodź się całować. Skoro dopuszczamy się autodestrukcji, zniszczmy też ideę prawdziwej miłości, w którą wierzyliśmy jak naiwni gówniarze (o ile świat nie zrobił tego za nas jakieś wieki temu). Patrząc na Ciebie, obliczę prędkość z jaką znajdziemy się w łóżku, naszą siłę przyciągania. Uciekniemy w fizykę ciał, by zapomnieć o fizyce dusz - podobno ciągle jako-tako funkcjonującej. Podobno ciągle jako-tako obecnej.



Naukowy bełkot. Pseudo-inteligentny bullshit.
Metafizyka? Temat tabu. Kontrowersja. Kwestia sporna.
I mit trochę. Legenda? Fikcja? Hipoteza.


Po prostu chodź się najebać. Będziemy łowić rybki w wódce, malować usta winem, udawać milionerów z szkocką w jednej dłoni i papierosem w drugiej. Wstawieni, puścimy disco i zatańczymy szczęśliwi z bezsilności. Nie mamy już nic do stracenia, świat stracił nas już na starcie.


Paskudne nawyki romantyków, jakieś zabawy w pokolenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 invisible. , Blogger